Vinicola Resta Gelso Moro Negroamaro 2011

Tym razem postanowiłem ocenić wino, które od listopada czeka na recenzję i pochodzi z Apulii jak Il Sarone Negroamaro 2015 z Biedronki.

To Gelso Moro Negroamaro 2011 IGT Rosso del Salento z Vinicola Resta w cenie 35 zł.

Według mnie wino w rewelacyjnym stosunku jakości do ceny. Tak we Włoszech, jak i obecnie w Polsce.

Według Wine Serchera kosztuje 66 zł!! W Klubie wina na Warszawskim Mokotowie tylko 35 zł. Niestety jest tylko kilka ostatnich butelek.

Pomimo tego, że jest z rocznika 2011 w kieliszku tego nie widać. Nie mogłem rozróżnić, które jest starsze, czy Il Sarone Negroamaro 2015, czy Vinicola Resta Gelso Moro Negroamaro 2011. Mają identyczny kolor i taką samą obwódkę. Widać że Gelso Moro ma więcej glicerolu.

instagramcapture_8836515f-137b-4059-b9c1-2a357a835c77

Potrzebuje trochę czasu, aby się otworzyć.

W kieliszku jest bardzo oleiste.

W nosie bardzo skoncentrowane o pięknym i złożonym bukiecie. Po 30 minutach jeszcze zamknięte, ale czuć wyraźnie jałowiec, lukrecję i suszone śliwki. Leciutko stajenne nuty pokryte dużą ilością pulpy jagodowo jeżynowej. Nie słodkiej. Raczej przypomina wysuszone na słońcu jagody. Do tego mocne aromaty ziołowe. Nawet w trzecim nosie dużo owoców.

Piję to wino jako drugie po Il Sarone i …nie da się ich porównać. Jak za 35 zł to arcydzieło. Przepraszam za eufemizmy, ale po kilku tygodniach picia win czerwonych z Lidla i Biedronki, trafia mi się coś takiego. Wreszcie kawał dobrego i taniego wina.

Po godzinie wychodzi więcej owoców i kwasowość daje o sobie znać. Tym razem owoce są już mocno przypalone. W ustach pozostaje bardzo wyraźny posmak tanin i kwasowości. Nieprawdopodobne, że to wino jest z rocznika 2011. Jest jeszcze takie młode. Wino o mocnej budowie i koncentracji. W tej cenie może nawet zbyt trudne? Chociaż nie, to ciemne owoce, które tak lubimy.

Kilka tygodni temu robiłem degustację tego wina w klubie wina i byłem zaskoczony jego bardzo dobrym przyjęciem. Tym razem smakowało mi nawet bardziej. Wtedy było prosto po dalekiej podróży. Do teraz zdążyło się ułożyć.

„Dottore” Luigi Resta jest mistrzem! Nie mogę wyjść z podziwu.

Gdyby to wino było  w dyskontach, to długo nie kupowałbym nic innego (nawet przez kilka dni). Wow!!

Znalazłem  w Washington Post z roku 2011 recenzję rocznika 2007.

Tak wygląda to „cudo”, z którego wyprodukowano to wino.

negroamaro_test

Na zdrowie!!

Tenute Chiaromonte Donna Carlotta Rosso 2015

Tym razem ma na „warsztacie” wino specjalne. Słodkie Primitivo z Apulii z okolic Bari od mistrza Nicoli Chiaromonte.

Chiaromonte Donna Carlotta Rosso 2015. 13 % alkoholu i sporo cukru resztkowego.

W kieliszku kolorem i przejrzystością przypomina Burgunda. Pomimo cukru resztkowego jest lekkie i zwiewne.

instagramcapture_367d47d7-09a4-4c7e-b005-df0d6c2c933f

W nosie czereśnia, mandarynka i delikatna róża, trochę mlecznej czekolady.

W ustach konfitura czereśniowa z dodatkiem mandarynki. Bardzo przyjemna kwasowość, która neutralizuje cukier. Wydaje się, jakby tej kwasowości dodawała ta mandarynka. Delikatne taniny, w końcówce półwytrawne.

Nie lubię zbytnio win wzmacnianych, bo mają zbyt dużo alkoholu. Do tego tak jak Porto często są „zabeczkowane”. Tutaj mamy owoce, słodycz i znakomitą kwasowość. Pije się po prostu bajecznie.

Na zdrowie!!

Nowy klub na Mokotowie

W pierwszym zamyśle to miał być sklep, ale w związku z moimi częstymi wyjazdami prowadzenie sklepu jest niemożliwe. Dlatego powstał pomysł małego klubu stworzonego z myślą o pasjonatach wina. Wspólne degustacje i warsztaty również z  udziałem producentów.

Inauguracja działalności klubu nastąpiła 24 listopada. W dniu moich urodzin. Wobec tego, w tym roku ten dzień miał dla mnie szczególne znaczenie.

Nasze spotkania będą się odbywały cyklicznie. Na początek w każdy czwartek będziemy spędzali czas wspólnie z pasjonatami wina z Eko Parku.

Zapraszamy do naszego klubu!!